Rudy Ogon (rudy_ogon) wrote,
Rudy Ogon
rudy_ogon

Szarża pod Rokitną - siostra Somosierry

13 czerwca 1915 dwa szwadrony ułanów II Brygady Legionów, pod dowództwem rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza, zaatakowały rosyjskie linie pod Rokitną. Szarża stała się symbolem nieugiętości polskiego żołnierza.

Szarża pod Rokitną na obrazie Wojciecha Kossaka
Szarża pod Rokitną na obrazie Wojciecha Kossaka

Legiony Polskie wysłano na pogranicze Bukowiny i Besarabii wiosną 1915 roku, z zadaniem wsparcia wojsk austro-węgierskich w walce z nacierającymi Rosjanami. Kulminacją zmagań stały się walki w pobliżu wsi Rokitna.

Nieskuteczne szturmy piechoty na pozycje rosyjskie, podsunęły dowództwu pomysł użycia kawalerii. Rozkaz ataku ułanów na okopaną piechotę wydawał się szalony. – Obrońcy dysponowali liczebną przewagą. To zaprzeczenie podstawowych zasad sztuki wojennej – mówił na antenie PR dr Jan Skłodowski.

Samobójcza szarża trwała niecałe piętnaście minut. Przedarła się przez cztery linie rosyjskich okopów. Szarża bohaterska, lecz tragiczna. Straty były ogromne. Na sześćdziesięciu trzech ułanów, poległo piętnastu. W tym dowódca Zbigniew Dunin-Wąsowicz i jego zastępcy. Wielu padło rannych, nietkniętych wróciło sześciu.

- Ciężko dzisiaj ocenić, czy to klęska, czy zwycięstwo. Rozkaz wykonano, ale większość wykonawców padła. Okopy zdobyto, ale nie zajęto – mówił prof. Bohdan Urbankowski. Przyczyna była prosta. Nie było komu ich zająć. Za przebijającymi się przez szyki zaskoczonych Rosjan nie posłano piechoty.

Szarża szybko stała się legendą, symbolem nieugiętości polskiego żołnierza, żywą w czasach II Rzeczpospolitej, wymazaną z pamięci w czasach PRL.

https://www.polskieradio24.pl/39/156/Artykul/1459524,Szarza-pod-Rokitna-siostra-Somosierry?fbclid=IwAR0gPdTJE_MEChLVfatdrj9Agc5UA0e7jPWu1eyDm_QHsz8xkeiGWHbQIBk

Tags: 1ère guerre mondiale, empire du mal, occupation par les russes, pologne
Subscribe
  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your IP address will be recorded 

  • 0 comments