Rudy Ogon (rudy_ogon) wrote,
Rudy Ogon
rudy_ogon

Prof. Osadczy dla Kresy.pl: werdykt TK to akt publicznego i symbolicznego pohańbienia Polski



Dzięki ustawie o IPN zobaczyliśmy, jak w przerażająco wasalnej pozycji znajduje się Polska wobec ambasad USA, Izraela, a także Ukrainy. Choć nie była doskonała, to pokazała całe zakłamanie polityki polskiej, upodlenie państwa i społeczeństwa polskiego. Można odnieść wrażenie, że przed zakończeniem kadencji PiS chce się wykazać przed swoimi mocodawcami z wykonania pewnych prac, które są na szkodę Polski – prof. Włodzimierz Osadczy komentuje dla portalu Kresy.pl werdykt TK ws. zapisów ustawy o IPN, penalizujących kłamstwo wołyńskie.

Jak informowaliśmy, Trybunał Konstytucyjny uchylił w czwartek przepisy nowelizacji ustawy o IPN wprowadzające kary za zaprzeczanie zbrodniom ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Nowelizację ustawy o IPN zaskarżył do TK prezydent Andrzej Duda. Argumentował, że sformułowania „ukraińscy nacjonaliści” oraz „Małopolska Wschodnia” są nieprecyzyjne. Według TK przepisy te były niezgodne z konstytucją poprzez swoją „nieprecyzyjność”. Chodziło o sformułowania „ukraińscy nacjonaliści” i „Małopolska Wschodnia”. Jak mówił sędzia Andrzej Zielonacki, „ich znaczenia ani nie zostały sformułowane w ustawie, ani nie można ich zrekonstruować w sposób niebudzący wątpliwości w oparciu o konotacje występujące w języku powszechnym”. Zdaniem TK ustawa o IPN nie precyzuje, kim są „ukraińscy nacjonaliści” – ukraińskimi ugrupowaniami zbrojnymi i strukturami politycznymi czy każdym, kto utożsamiał się z ideami ukraińskiego ruchu narodowego.

– Werdykt Trybunału Konstytucyjnego był aktem publicznego i symbolicznego pohańbienia Polski i zamachem na polską suwerenność, godność i pamięć, w wymiarze symbolicznym. Odbyło się to w sposób cyniczny i z pełną pogardą, co wpisuje się w styl działania partii rządzącej, która opanowała wszystkie obszary władzy i mediów w kraju. Tego symbolicznego pohańbienia dokonano z wielką determinacją i zaparciem, nie patrząc na nic. Nawet na to, że jesteśmy świeżo po hucznych obchodach Roku Bandery na Ukrainie, co nie spotkało się z żadną oficjalną reakcją strony polskiej. To wszystko zmierza do upokorzenia Polski – mówi w rozmowie z portalem Kresy.pl prof. Włodzimierz Osadczy, historyk i szef Centrum Ucrainicum KUL.

Przeczytaj: Prof. Osadczy: wątpliwości prezydenta ws. ustawy o IPN są niezrozumiałe – to efekt presji ze strony Ukrainy
Czytaj także: Prof. Osadczy dla Kresy.pl: przygotowywana jest akcja wycofania nowelizacji ustawy o IPN

Prof. Osadczy przypomniał, że przyjęcie nowelizacji ustawy o IPN odbyło się przy wielkich oporach, a Marszałek Sejmu Marek Kuchciński przez półtora roku trzymał ją w tzw. sejmowej zamrażarce. – Pan Marszałek Kuchciński składał, m.in. w odpowiedzi na apel ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, kłamliwe i fałszywe zapewnienia, że prace nad ustawą trwają i zmierzają do wypracowania jak najwłaściwszej formuły. Tylko presja społeczna i medialna, w tym tych, na których PiSowi zależy, mam na uwadze media toruńska, sprawiła, że partia rządząca „odwaliła” sprawę nowelizację ustawy, żeby mieć to za sobą.

Historyk zaznacza, że był to silny cios w środowiska banderowskie, które panoszą się nie tylko na Ukrainie osiągając tam całkowity triumf, ale też odnoszą kolejne sukcesy w Polsce.

– Środowiska banderowskie i wspierające je siły „giedroyciowskie” wszczęły niesamowity lament, uruchamiając swoją standardową narrację propagandową o „ręce Moskwy” itd. – kampanię szczucia i prześladowania osób związanych z opiniowaniem tej ustawy. Włączyły się w to najwyższe czynniki w PiS, szczególnie wicemarszałek Terlecki.

Profesor zaznacza, że ustawa była podejmowana w dość niesprzyjającej atmosferze, a jej autorzy obawiali się, że prace mogą pod jakimś pretekstem zostać całkowicie wstrzymane. Sam zaznacza, że krytycznie odnosił się do niektórych szczegółowych zapisów w projekcie, m.in. dotyczących szerokich ram chronologicznych czy dość szerokiego zakres interpretacji, gdzie zapisy nie powinny być egzekwowane, jak np. działalność artystyczna. Uważa, że w takim ujęciu ustawa miałaby mieć głównie wymiar symboliczno-polityczny pokazując, że państwo polskie stawia w jednym rzędzie ideologię nazistowską, komunistyczną i banderowską, jako ideologie, które doprowadziły do ludobójstwa.

– Gdy chodzi o logikę i ocenę tej intencji, to nie ma tu najmniejszych zastrzeżeń. Te trzy siły były sprawcami ludobójstwa, to nie były tylko zbrodnie wojenne, ale zbrodnie realizowane w imię jakiejś zbrodniczej idei przez określone formacje. Później dzięki tej ustawie zobaczyliśmy, jak w przerażająco wasalnej pozycji znajduje się Polska wobec ambasad USA, Izraela, a także Ukrainy. Choć nie była doskonała i wymagała większej precyzji, to pokazała całe zakłamanie polityki polskiej i upodlenie państwa i społeczeństwa polskiego.

Przeczytaj: Prof. Osadczy: Ukraina buduje swoją tożsamość na banderyźmie za przyzwoleniem Zachodu i USA

– Siły zła, jak je określam, czyli środowiska z założenia antypolskie wyprawiły krucjatę przeciwko tej ustawie – mówi prof. Osadczy. – Nie przebierano w środkach, żeby ośmieszyć, podważyć i doprowadzić do jej unicestwienia. Wiemy też, że były to nie tylko oszczerstwa i pomówienia, ale też przekupstwa. Niektóre czołowe dzienniki polskie musiały umieszczać oszczercze artykułu w zamian za obiecane im reklamy spółek skarbu państwa. Uruchomiono wszystko, żeby ta logiczna i sprawiedliwa ustawa przestała obowiązywać.

W co gra PiS?

Zdaniem profesora, dzięki temu zobaczyliśmy też, jaką rolę w polskiej polityce odgrywa PiS:

– Patriotyczna, wydawałoby się, partia, która miała doprowadzić do dobrej zmiany, okazał się być narzędziem realizacji bezprecedensowej, antypolskiej polityki obcych ośrodków władzy. Zobaczyliśmy pohańbienie Polski w sposób symboliczny – nie tylko, by dopiąć swego, ale też by upokorzyć nas i wskazać właściwe miejsce w szeregu. Przy obaleniu zapisów dotyczących tzw. kłamstwa oświęcimskiego widzieliśmy relacjonowane na żywo błyskawiczne działania. W parę godzin Sejm i Senat przeforsował poprawki kasujące te zapisy, a prezydent w zasadzie czekał za drzwiami, żeby to podpisać i odegrać przypisaną mu rolę w polskiej polityce.

– Niestety, w tym wszystkim przykre jest tez to, że za czasów obecnych rządów doświadczamy bezprecedensowego obniżenia poziomu urzędu prezydenckiego. Staraliśmy się, by standardy prezentowane przez poprzedniego prezydenta zostały wyeliminowane i dlatego, choć nie znaliśmy bliżej Andrzeja Dudy, jako środowiska kresowe głosowaliśmy na niego. Teraz zobaczyliśmy, że niestety wykonuje bardzo niechlubną i smutną rolę, jaką mu wyznaczono. Nie jest to suwerenny czynnik polityki polskiej, tylko wykonawca zadań specjalnych. Szykując zamach na ustawę o IPN, PiS odegrało farsę z Trybunałem Konstytucyjnym. Widzimy, po co toczono tak zażarte walki o TK i jaką rolę ma odgrywać ta instytucja, która w państwie rządzonym przez PiS, przypominającym żałosną dyktaturę, odegrała swoją niechlubną rolę – uważa prof. Osadczy.

Zdaniem profesora, za tym wszystkim widać szersze plany „zniszczenia państwowości polskiej jako takiej”. – Może wybrzmi to niezbyt poważnie, ale ustawa o IPN była swego rodzaju odruchem sił patriotycznych w sytuacji trudnej dla kraju, przypominającym konstytucję 3 maja, która miała przywrócić krajowi godność. Jej przyjęcie przeraziło obce potęgi, które źle życzyły Polsce i doprowadziły do rozbiorów, spotęgowały antypolskie wysiłki wrogów Polski. Podobnie omawiana ustawa, dająca do zrozumienia, że Polska chce rzeczywiście powstać z kolan, uaktywniła antypolskie siły i doprowadziła do tego, że już nawet w PiS czy w mediach przychylnych obozowi władzy nikt nie kryje się z tym, że właściwym i rzeczywistym decydentem o kształcie polityki polskiej jest ambasada USA czy ambasada Izraela. Teraz trudno nie dostrzec tu też ambasady Ukrainy, na żądanie której zmienia się ustawy czy formę polskich paszportów.

– To co tu i ówdzie, między wierszami pojawia się np. w wypowiedziach pana Piekły czy pana Michnika, nie wspominając już o innych, pokazuje nam, że pomyleńczy plan wspólnego ponadnarodowego organizmu, polsko-ukraińskiego czy nie wiadomo jakiego, jest realizowany. Za rządów PiS doszło do niesamowitej kolonizacji Polski przez przybyszów ze wschodu, przede wszystkim z Ukrainy. Przy takiej kondycji państwa polskiego to zagrożenie dla funkcjonowania państwa narodowego. Tzw. eksperci czy analitycy związani z PiS próbują przedstawiać taki plan. Uważam to za element spisku przeciwko Polsce, realizowanego z niesamowitym cynizmem i z niesamowitą butą. Można odnieść wrażenie, że przed zakończeniem kadencji PiS chce się wykazać przed swoimi mocodawcami z wykonania pewnych prac, które są na szkodę Polski. Bez mobilizacji sił patriotycznych kolejnej kadencji tych rządów Polska nie wytrzyma i będzie to po prostu koniec polskiej państwowości – podsumowuj prof. Włodzimierz Osadczy.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Ks. Isakowicz-Zaleski: Duda i Poroszenko dogadali się ws. ustawy o IPN

https://kresy.pl/publicystyka/prof-osadczy-dla-kresy-pl-werdykt-tk-to-akt-publicznego-i-symbolicznego-pohanbienia-polski/
Tags: 2ème guerre mondiale, kresy wshodnie, politique, pologne, racisme et nazisme, ukraine
Subscribe
  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your IP address will be recorded 

  • 0 comments