Rudy Ogon (rudy_ogon) wrote,
Rudy Ogon
rudy_ogon

Samoobrona Ziemi Grodzieńskiej w latach 1918-1919


Polscy żołnierze z ziem litewsko-białoruskich z cekaemami Maxim niemieckiej i rosyjskiej produkcji. Lata 1919–1920

Pierwsza światowa i towarzyszący jej niewidzialny jak do tej pory rozlew krwi stały się straszną tragedią dla całego świata. Elity polityczne państw walczących w ten sposób dążyły do nowego podziału stref wpływów, a przywódcy narodów ujarzmionych, niemający sposobności tego rozlewu powstrzymać, pocieszali się nadzieją skorzystania z sytuacji, by ich narody uzyskały po wojnie i . pod tym względem bez wątpienia przodowali, mieli bowiem bardziej niż ktokolwiek tragiczne doświadczenie – na ich ziemiach trwały zacięte walki, kraj rujnowano, a ludzi zabijano, rzesze ludności zostały zmuszone do uchodźstwa, mężczyzn włączono do armii zaborczych, gdzie ci walczyli o interesy obcych państw i nieraz zmuszeni byli do strzelania do swoich rodaków.

Dodawał otuchy jedynie fakt, że w wojnie walczyły ze sobą państwa zaborcze, na sprzecznych interesach których Polacy spodziewali się osiągnąć rozwiązania korzystne dla narodu polskiego i odrodzić własne państwo. Niemal na początku wojny w składzie armii Austro-Węgier z inicjatywy Józefa Piłsudskiego sformowano polskie legiony.

W odpowiedzi na to polskie jednostki pojawiły się w armii rosyjskiej. Pozwalając na tworzenie polskich oddziałów, rządy walczących imperiów chciały wykorzystać zapał narodowy Polaków, lecz nie dawały jakichkolwiek bliżej określonych obietnic politycznych. Dopiero w listopadzie 1916 r. rządy Niemiec i Austro-Węgier ogłosiły utworzenie pod swą kontrolą Królestwa Polskiego i Tymczasowej Rady Stanu. Neutralizując inicjatywę państw centralnych, w grudniu 1916 r. Rosja zapowiedziała stworzenie Polski ze wszystkich trzech części. W styczniu 1917 r. tę zapowiedź poparły Anglia, Francja i USA.

Po rewolucji lutowej w Rosji rozpoczął się proces demokratyzacji społecznej i politycznej, w tym i formowanie różnego rodzaju organów narodów zamieszkujących Rosję. Wojskowi Polacy z armii rosyjskiej w ramach owej demokratyzacji powołali do życia Naczelny Polski Komitet Wojskowy, tzw. Naczpol (później – Naczelną Radę Polskich Sił Zbrojnych), za najważniejsze zadanie którego uważano tworzenie polskich formacji wojskowych. W warunkach degradacji armii rosyjskiej, dowództwo wojskowe, szczególnie Ławr Korniłow, zaczęło traktować polskie jednostki jako przeciwwagę rozpropagowanym przez bolszewików oddziałom. Trzy polskie korpusy powstały na Białorusi, w Besarabii i Ukrainie. Po dojściu do władzy bolszewików w październiku 1917 r. i zawarciu między nimi a państwami centralnymi pokoju w marcu 1918 roku, los tych korpusów układał się podobnie: korpus na Białorusi po krótkim stawieniu oporu bolszewikom odszedł na teren, okupowany przez Niemców, i na ich rozkaz został demobilizowany, korpus w Ukrainie został rozbrojony przez Austriaków, korpus z Besarabii odszedł na Ukrainę i po stoczonej pod Kaniowem bitwie z Niemcami, skapitulował. W listopadzie 1918 r. dobiegła końca, państwa centralne poniosły porażkę i Polska ogłosiła niepodległość. Taki był ogólny przebieg wydarzeń przed powstaniem Samoobrony Grodzieńskiej.

Grodno i od września 1915 r. przebywały pod okupacją niemiecką. Podczas okupacji narody z a – mieszkujące teren Ober-Ostu (okupowane przez Niemców wschodnie ziemie polskie, nadbałtyckie i białoruskie), uzyskały jedynie prawo do nauczania swych dzieci w języku ojczystym i stworzenia organizacji pomocy ofiarom wojny. Polacy skorzystali z prawa, by rozwinąć siatkę własnych szkół i zacząć działalność społeczną. Sytuacja narodowościowa była bowiem dla Polaków korzystna: w rezultacie uchodźstwa ludności prawosławnej, np. w powiecie grodzieńskim według niemieckich danych z 1916 r. było 72% katolików, 16% prawosławnych, 11% żydów i 1% innych. tradycyjnie garnęli się ku polskości.

W Grodnie w 1916 r. w porównaniu z 1914 r. liczba ludności zmalała niemal dwukrotnie i wynosiła 24 tys. osób, w tym: 15,5 tys. Żydów, co stanowiło 63,5%, 7,5 tys. Polaków – 31%, 570 Rosjan – 2,4% i 465 Białorusinów – 2%. Szczególnie wyludniały te powiaty, gdzie stanowili większość. Według stanu na dzień 21-22 kwietnia 1919 r. w powiecie słonimskim o trzy czwarte zmalała liczba mieszkańców. Wzmocniło to istotnie pozycję Polaków, którzy pozostali najbardziej wpływowymi gospodarzami tych ziem.

Przedstawiciel niemieckiego sztabu generalnego w Wilnie Beckerath pisał w sprawozdaniu z 1917 r.: «Nie doceniono w Berlinie nie tylko liczebnej siły polskości, ale też politycznego i ekonomicznego znaczenia tego elementu. Oficjalne rosyjskie, które tutaj znaleźliśmy, a które zupełnie nie odpowiadają współczesnym naukowym wymogom takich badań, są zapewne sfałszowane na niekorzyść Polaków, których istotna siła i znaczenie występowały na każdym kroku z oczywistością. Nasz spis z 1916 r. udowodnił, że znaczenie Polaków jest na Litwie nieporównanie potężniejsze niż przypuszczano, a do tego, Polacy są tam jedynym elementem posiadającym wybitne umiejętności polityczne i twórcze. Jeśli jest możliwe rządzić bez nich w czasie wojny, w czasie pokoju rządzenie przeciw nim zdaje się być nie tylko trudnym, ale nawet niebezpiecznym, gdyż inne narodowości na Litwie nie są zdolne dać żadnego poważnego i stałego punktu oparcia».

Kierownictwo Ober-Ostu poszło jednak inną drogą: oceniwszy stopień zagrożenia własnym interesom ze strony Polaków, zaczęło czynić im przeszkody wyraźnie popierając Białorusinów i Litwinów w sprawie szkolnictwa i obiecując Litwinom pomoc w tworzeniu własnego państwa z Wileńszczyzną i Grodzieńszczyzną włącznie. Niemcy mieli decydujący wpływ na rozwój sytuacji na tych ziemiach i po przegranej w I wojnie światowej – w odróżnieniu od zachodu, na wschodzie byli zwycięzcami i nadal pozostawali potęgą, z której należało się liczyć, a przynajmniej zamieszkującej te ziemie ludności. Na podstawie umowy z państwami Ententy Niemcy mieli pozostawać na wschodzie, będąc swoistą barierą na szlaku armii bolszewickiej, dążącej do rewolucji światowej. Co prawda po rewolucji w Niemczech w wojsku pojawiły się na wzór Rosji Sowieckiej rady żołnierskie, które samodzielnie podejmowały decyzje o ewakuacji do Niemiec, sympatyzowały z bolszewikami i stopniowo przekazywały im opuszczane przez tereny (w tej sprawie z żołnierzami byli solidarni oficerowie, mający antypolskie nastawienie po skutecznym dla Polaków powstaniu wielkopolskim i rozbrajaniu Niemców na terenie Polski), lecz w armii niemieckiej nigdy nie osiągnął takiego poziomu jak w armii rosyjskiej po rewolucji lutowej, i Niemcy pozostawali w Grodnie i okolicach do końca kwietnia 1919 r.

Pod koniec października 1918 r. powstał w Grodnie Polski Komitet Demokratyczny, z inicjatywy którego odbył się zjazd powiatowych rad narodowych. Na zjeździe wybrano Radę Naczelną Ziemi Grodzieńskiej w składzie ks. Leon Żebrowski (prezes), Stanisław Iwanowski (wiceprezes) oraz Antoni Żaboklicki (sekretarz). W najbliższym czasie celem nadrzędnym organizacji stało wsparcie moralne i finansowe tworzonych oddziałów zbrojnych, sygnałem do utworzenia których była ostateczna kapitulacja Niemców na froncie zachodnim. W następstwie klęski Niemiec w I wojnie światowej «czerwona» Rosja już 17 listopada 1918 r. podjęła działania zbrojne zmierzające do opanowania terytoriów utraconych po 1914 r. Przewidując taką ewentualność, polscy ziemianie z Litwy i Białorusi, zrzeszeni w Komisji Litewskiej, powołali w Warszawie Związek Obrony Kresów, a następnie Komitet Obrony Kresów jako organ wykonawczy Związku Obrony Kresów i Komisji Litewskiej. Komitet Obrony Kresów miał wedle swego programu stanowić organ «wysiłku społecznego, mającego na celu okazywanie pomocy władzom wojskowym przy formowaniu i zaopatrywaniu oddziałów wojskowych, przeznaczonych na front wschodni, oraz opiekę nad żołnierzem polskim tychże oddziałów, władzom zaś cywilnym przy zaopatrywaniu ludności cywilnej zajmowanych przez wojska polskie terenów».

W porozumieniu z Polską Organizacją Wojskową (POW) w szeregu miejsc, m.in. w Mińsku, Wilnie, Grodnie, Lidzie, Szczuczynie, Ejszyszkach, przystąpiono do tworzenia oddziałów samoobrony Litwy i Białorusi. Jednocześnie na życzenie przedstawicieli Komitetu Obrony Kresów na terenie niepodległej już Polski, w Ostrowi Mazowieckiej, rozpoczęto tworzenie Dywizji Litewsko-Białoruskiej.

Podstawy, na których opierało się tworzenie dywizji, opisał Naczelny Wódz w piśmie do gen. Iwaszkiewicza z dn. 26.11.1918 r. tymi słowami:

«Dla uchronienia Polaków i mienia polskiego na Kresach Wschodnich Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich zamierza stworzyć dywizję litewsko-białoruską, względnie ująć już tam istniejące związki.

polskie przez Komitet Obrony Kresów Wschodnich niesie pomoc we wszystkich kierunkach». Z nominacji Warszawy dowódcami formacji polskiej samoobrony w Wilnie wyznaczono gen. Eugeniusza Kątkowskiego, w Mińsku – gen. Władysława Wejtkę, a w Grodnie – płk. Władysława Podgurskiego. Szczególną aktywność przejawiał gen. Wejtko, który otrzymał nominację Naczelnego Dowództwa Wojska Polskiego do kierowania całą konspiracją kresową. Jego zamiarem było nadanie samoobronie cech wojska regularnego.

mianował go 8 grudnia 1918 r. dowódcą Samoobrony Krajowej Litwy i Białorusi. Wówczas generał przystąpił do tworzenia brygad samoobrony formacji wojskowego charakteru. Formacje tworzone były z myślą o obronie tych ziem przed ich zagarnięciem przez bolszewików. Pod koniec grudnia 1918 r. Samoobrona Krajowa Litwy i Białorusi została rozwiązana. Jej członkowie mieli ochotniczo wstępować do Wojska Polskiego, a gen. Wejtko otrzymał nominację na dowódcę Okręgu Wojskowego Litwy i Białorusi.

Dnia 12 listopada 1918 r. na zebraniu 34 wojskowych i cywilnych Polaków miasta Grodna i ziemi grodzieńskiej powołano Radę Wojskową i komendanta Samoobrony. Do prezydium zebrania weszli: prezes – generał Sulewski, wiceprezes – porucznik Śpiewak, członkowie – porucznik Szymański, sztab-rotmistrz Romer i chorąży Stępniewski, któremu powierzono organizację oddziałów wojskowych i werbunek ochotników. Szczególną rolę w organizacji Samoobrony Grodzieńskiej odegrali zdemobilizowani wojskowi Polacy z byłej armii rosyjskiej oraz korpusów wschodnich, zwłaszcza I Korpusu, którym dowodził Dowbor-Muśnicki, a także księża katoliccy z dziekanem grodzieńskim księdzem prałatem Leonem Żebrowskim na czele. Na prezesa Rady Wojskowej wybrano początkowo majora Bronisława Bohaterewicza, który zrzekł się tej funkcji, uważając, że z większym pożytkiem będzie pracował na stanowisku oficera liniowego oraz organizatora oddziałów i szkolenia bojowego. Drugim głosowaniem został wybrany na prezesa gen. Mikołaj Sulewski.

W okresie międzywojennym dzień 12 listopada w Grodnie był obchodzony jako Dzień Samoobrony Ziemi Grodzieńskiej. Zebranie 15 listopada 1918 r. pod przewodnictwem prezydium Rady w liczbie 150 oficerów i żołnierzy zatwierdziło następujący sztab: naczelnik załogi – generał Sulewski, szef sztabu – porucznik Śpiewak, starszy adiutant sztabu – porucznik Szymański, młodszy adiutant sztabu – chorąży Lewoniec, komendant formujących oddziałów – kapitan Jackiewicz, adiutanty – kapitan Szymański i podkapitan Luczyński, komendant stacji kolejowej , intendant załogi – pułkownik Luczyński. Wyznaczono komendantów następujących gmin: – chorąży Solanko, – podkapitan Ignatowicz, Anielmanowo – A. Cydzik, Wiercieliszki – Żydomla – chorąży Półjan, Jermolicze – – podkapitan F. Romański, – chorąży Iwanowski, Wielka – J. Romański, Olszanka – – podporucznik Czuczełowicz, Tołłoczki – porucznicy Rojszyk i , – porucznik W. Solanko, – podchorąży Kuc, Wiercieliszki – Płaskowce – Polnice – sztab-rotmistrz Komar i Szawerski, Hoża – kapitan Michler. 27 grudnia 1918 r. kpt Waśkiewicz został wyznaczony na czasowo pełniącego obowiązki komendanta .

Najbliższym swym celem Rada Wojskowa ogłosiła ochronę mienia mieszkańców i utrzymanie porządku i ładu na Ziemi Grodzieńskiej, ponieważ na skutek ściągnięcia przez niemiecką radę żołnierzy w Grodnie naraz bez wszystkich posterunków i urzędów niemieckich z całego powiatu, teren został wydany na pastwę grabieży. Zostało splądrowano 27 majątków prowadzonych uprzednio przez niemiecki wydział gospodarczy.

Ponadto władze niemieckie domagały się wydania artykułów żywności, które jeszcze ocalały i znajdowały się pod ochroną polskich oddziałów zbrojnych w powiecie. To stawiało Polaków w bardzo trudnym położeniu, wobec wrogiego w tej sprawie stanowiska zarówno oddziałów, jak i ludności. Celem dalszym, o którym nie mówiono w odezwie, ale który pojawił się w raporcie Rady Wojskowej z dn. 16 listopada 1918 r. do Naczelnika Sił Zbrojnych Państwa Polskiego Józefa Piłsudskiego, było oddanie się pod rozkazy Rządu Polskiego, w związku z czym podkreślano, że «biura nasze werbunkowe przy naszych zbrojnych oddziałach dla wspólnego naszego Państwa Polskiego pracują» i proszono «jak najgoręcej o opiekę i pomoc w postaci wysłania do naszej ziemi regularnego oddziału polskiego, dostarczenie nam pewnej liczby oficerów kadrowych, broni i amunicji».

Grzegorz Łukomski i Rafał Stolarski tak opisują początki Samoobrony Grodzieńskiej: «Samoobrona Grodna zorganizowana została nieco później, choć przygotowania organizacyjne rozpoczęto także we wrześniu. Dużą rolę odegrało duchowieństwo katolickie, z powodzeniem wykorzystując swoje wpływy w społeczeństwie. Inspiratorem i twórcą działań był ks. prałat Leon Żebrowski, ówczesny dziekan w Grodnie. Wspierał materialnie, dostarczał broni i żywności, lecz nade wszystko – za pośrednictwem poszczególnych parafii propagował ideę walki o Polskę.

Godna odnotowania była postawa księży w dekanacie grodzieńskim. Pomagali nie tylko moralnie i materialnie, lecz także stawali na czele poszczególnych oddziałów. Przykładem jest chociażby ks. Piotr Mazur, który w Łunnie rozbroił posterunek niemiecki, ks. Józef natomiast, na czele kilkunastu żołnierzy Samoobrony zdobył posterunki w Kwasówce i Zaniewiczach, a ks. Józef Zera śmiałym atakiem zdobył Sokółkę. […] Nieliczne siły, jakimi dysponowali powstańcy nie pozwoliły na opanowanie Grodna, gdzie mieścił się silny garnizon niemiecki.

Zdecydowana akcja połączona z zaskoczeniem przeciwnika umożliwiła opanowanie (13 listopada) pobliskich gmin, m.in. zajęto Sopoćkinie, Indurę, Tołłoczki i . Pozwoliło to na rozszerzenie rekrutacji ochotników z tych terenów i wkrótce wzmocniło liczebnie szeregi powstańcze. Już następnego dnia oddział z Sopoćkiń liczył 60 żołnierzy, w Tołłoczkach zwerbowano dodatkowo 10 ochotników, w pozostałych po kilkunastu.

Ochotnicy wstępowali do szeregów z własną bronią, bądź to przechowywaną od lat w domach rodzinnych lub też pozostawioną przez Niemców i Rosjan w czasie walk frontowych, poczynając od 1914/1915 roku. Najwięcej broni ofiarowała gmina Tołłoczki, gdzie mieszkańcy, przeważnie zaściankowa , rozbroili trzy niemieckie kolumny gospodarcze, zdobywając około 200 karabinów, ciężkie wozy transportowe i znaczne ilości zapasów żywności. Pozwoliło to na tworzenie regularnego pułku strzelców.

Dużą rolę w tworzeniu Samoobrony Grodzieńskiej odegrała POW, prowadząc wywiad, transportując broń i amunicję, a przede wszystkim szkoląc z zakresu służby wojskowej. Odbywały się one w mieszkaniu Emilii Rossochackiej przy ul. Policyjnej (później gen. A. Listowskiego). Prowadzili je wysłannicy z Okręgu Białostockiego POW». W Żydomli została przerwana łączność telefoniczna, przeprowadzono tam akcję zbrojną przeciwko miejscowej żandarmerii i warcie mostu kolejowego. C.d.n.

Jan KUŹMICKI, Magazyn Polski na Uchodźstwie nr 10/2018

https://kresy24.pl/samoobrona-ziemi-grodzienskiej-w-latach-1918-1919/

Tags: 1ère guerre mondiale, empire du mal, kresy wshodnie, lituanie, occupation par les russes, pologne
Subscribe
  • Post a new comment

    Error

    Anonymous comments are disabled in this journal

    default userpic

    Your IP address will be recorded 

  • 0 comments